Wpisy z tagiem: gołębie

wtorek, 20 maja 2014

Do obecności gołębi w miejscach publicznych jesteśmy już przyzwyczajeni. Przylatują, bo dokarmiający je mieszkańcy i turyści zapewniają im łatwy pokarm. Zimą takie działanie jest wskazane, ale latem - wręcz przeciwnie.

Problem związany z dokarmianiem gołębi w miesiącach letnich jest powszechny, zarówno w dużych, jak i małych miastach. Ptaki te bywają uciążliwe już nie tylko dla mieszkańców posesji, administracji budynków czy przechodniów. O skali zjawiska najlepiej świadczy fakt, że w części polskich miast już wprowadzono zakaz dokarmiania tych ptaków w miejscach największych skupisk, a w innych miejscowościach przepis ten może zostać uchwalony.

Jak to w Polsce bywa…

Przykładem miasta, które zdecydowało się podjąć walkę z nieczystościami powodowanymi przez gołębie jest Łódź. Tamtejszy regulamin utrzymania czystości i porządku wyraźnie wskazuje, że niedopuszczalne jest dokarmianie gołębi w innych miejscach niż wskazanych przez właściciela nieruchomości. Zakaz ten obowiązuje już od trzech lat, a przepis surowo egzekwuje Straż Miejska. Podobny wprowadzono przed dwoma laty w Lęborku. W miejskich parkach, gdzie gołębie najczęściej przebywają, postawiono tabliczki zabraniające dokarmiania, które dają strażnikom miejskim argumenty do karania niepokornych mieszkańców.

Problem jest aktualny w Katowicach. W okolicach rynku było tam niegdyś miejsce przeznaczone do dokarmiania ptaków, ale zostało ono zlikwidowane wraz z przebudową centrum. Nie przeszkadza to jednak wielu ludziom wciąż przynosić tam pokarm dla zwierząt, co jednak wiąże się z przykrymi konsekwencjami w postaci zanieczyszczonych reklam i chodników. Funkcjonariusze są bezradni, bo nie mogą karać za dokarmianie gołębi, co najwyżej wlepić mandat za zaśmiecanie przestrzeni publicznej. Rozrzucanie okruchów chleba można za takie uznać, ale tylko wtedy, gdy sprawcę złapie się na gorącym uczynku. Miasto próbowało metody z sokolnikiem, ale jego usługi kosztowały miesięcznie kilkanaście tysięcy złotych, a nie były do końca skuteczne.

Pomysł wprowadzenia zakazu dokarmiania ptaków jest rozpatrywany w Lublinie, a w ostatnich tygodniach głośno było o sytuacji w Krakowie. Miasto to jest kojarzone z obecnością gołębi, szczególnie na rynku głównym, ale problem w tym przypadku dotyczył dzielnicy Krowodrza. Radni chcą wprowadzić zakaz dokarmiania na terenie całej gminy, argumentując to niszczeniem budynków, parapetów, balkonów i zabytków. Jak zwykle w takich przypadkach bywa, pojawiają się głosy za
i przeciw (m.in. ornitolodzy i ekolodzy). Z kolei w Legnicy sanepid ostrzegł mieszkańców przed dokarmianiem, bo na dłuższą metę może to grozić wywołaniem epidemii. W miejskich parkach spacerowicze masowo dokarmiają ptaki, a w weekendy całe rodziny z dziećmi, które przynoszą chleb dla kaczek i gołębi.

Pomyśl, zanim rzucisz okruchy

Dlaczego dokarmianie ptaków latem jest niewłaściwe? Powodów jest wiele, i nie chodzi tutaj tylko
i wyłącznie o zanieczyszczenia, jakie są powodowane. Regularnie dokarmiając w tym samym miejscu, przyzwyczajamy zwierzęta do zdobywania łatwego pokarmu, które zawsze może się tam go spodziewać. Gołębie te rezygnują z samodzielnego poszukiwania pożywienia. W ten sposób człowiek ingeruje w prawo selekcji naturalnej i tłumi instynkty skłaniające te ptaki do przetrwania bez pomocy ludzi.

,,Dokarmianie gołębi w okresie letnim zasługuje by zostać uznane za hodowlę dzikich zwierząt bez zezwolenia. Niekontrolowany wzrost liczebności ptaków miejskich odbija się na przechodniach, co widać choćby na przykładzie gołębi” – wyjaśnia Paweł Ćwierzyński, przedstawiciel firmy BirdSystem, firmy specjalizującej się w profesjonalnym odstraszaniu gołębi.

Nadmierne spożywanie przez nie pokarmu, powoduje ich szybkie tycie. Niekiedy dochodzi do sytuacji, że gołąb z powodu swojego ciężaru nie jest w stanie wznieść się do lotu, co może skończyć się chociażby potrąceniem przez samochód. Duża ilość gołębi żyjących w przestrzeni miejskiej, przyczynia się do roznoszenia różnych zarazków, które mogą powodować choroby odzwierzęce. Gniazda tych ptaków są źródłem wielu ektopasożytów, pcheł, roztoczy czy ptaszyńców.

Wreszcie, z powodu gołębich zanieczyszczeń bardzo cierpi estetyka miasta. Widok odchodów na szybach, elewacjach, gzymsach czy chodnikach może odstraszać. Faktem jest, że w wielu polskich miastach, na przykład w Krakowie, zabytki są już zabezpieczone specjalnymi kolcami, które odstraszają gołębie, co nie zmienia faktu, że problem nadal istnieje w innych miejscach.

,,Resztki jedzenia, trafiające na chodniki oznaczają więcej śmieci oraz dużą ilość gołębich odchodów, na które narzekają przechodnie. Wciąż jednak są osoby, które myślą, że w ten sposób pomagają miejskiemu ptactwu” – tłumaczy Paweł Ćwierzyński z BirdSystem.

Zanim więc rzucimy zwierzętom okruchy chleba, warto dwa razy się zastanowić, komu to pomaga
i czy aby na pewno?       

środa, 14 maja 2014

Usuwanie gołębich nieczystości z obiektów takich jak przystanki, kamery, tablice informacyjne bądź ławki to w skali roku dotkliwy wydatek dla miejskiego budżetu. Jak uniknąć tych kosztów?

W wielu polskich miastach łatwo zaobserwować stada gołębi, przesiadujące w okolicy placów, ruchliwych przystanków tramwajowych lub dużych budynków: zabytków, dworców kolejowych. Nie dla każdego przechodnia kojarzy się z to z problemem, jednak wystarczy chwila uwagi by zorientować się, że zwierzęta te każdego dnia pozostawiają mnóstwo nieczystości, które służby porządkowe skrupulatnie usuwają na koszt podatnika.

Gołębie biją po kieszeni

Znane są przypadki miast, gdzie brygady przystankowe potrzebują wsparcia firmy sprzątającej w codziennym myciu przystanków od 23:00 do samego rana. Nie mniej kłopotliwe jest sprzątanie dużych i tłumnie odwiedzanych obiektów, np. wyczyszczenie górnej elewacji wysokich budynków użyteczności publicznej przeważnie wymaga skorzystania z dźwigu, wynajęcia zewnętrznej firmy, a takie zabiegi konserwacyjne należy powtarzać kilka razy w roku. Jednorazowe wyczyszczenie elewacji budynku mieszkalnego z pomocą podnośnika to wydatek ok. 2 000zł.

Na usuwanie gołębich nieczystości przeznacza się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie z publicznych pieniędzy. Zależy to od powierzchni brudzonych obiektów oraz skali problemu, niektóre miasta mają bowiem znacznie więcej gołębi od pozostałych. Ciągłe sprzątanie nieczystości to problem, który znają również mieszkańcy osiedli odwiedzanych przez te ptaki. Konserwacja parapetów, elewacji, balkonów czy tablic reklamowych to koszt, który spada na lokatorów lub spółdzielnię mieszkaniową, której sytuacja finansowa również ma bezpośredni związek z mieszkańcami. W celu rozwiązania problemu i ograniczenia wydatków, urzędnicy i administratorzy budynków sięgają po systemy zabezpieczające przed gołębiami.

,,Warunkiem uniemożliwienia dostępu gołębi do chronionych miejsc jest skrupulatne dostosowanie metody do przyczyn. Na przykład, instalacja modułów mechanicznych na tablicy elektronicznej na peronie nie przyniesie efektu, jeśli gołębie siadają na elementach podwieszanego sufitu i stamtąd brudzą teren pod nimi” – radzi Paweł Ćwierzyński z firmy BirdSystem. - ,,Czasem skutecznym uzupełnieniem modułów są siatki ochronne z powodzeniem używane m.in. w zabezpieczaniu zabytków.”

Inwestycja zamiast regularnych wydatków

W celu ochrony obiektów przed gołębiami najczęściej stosuje się moduły mechaniczne, system łatwy w montażu i nierzucający się w oczy z poziomu chodnika. Ptaki mają bardzo dobry wzrok i już z daleka są w stanie ocenić, że w danym miejscu nie będą mogły wylądować, dlatego opisany system stanowi permanentne rozwiązanie. ,,Cena za metr takiego BirdSystemu wynosi ok.12-19zł, zależnie od modelu. W praktyce, często kosztem jednorazowego wyczyszczenia obiektu można efektywnie go zabezpieczyć na kilka lat” – komentuje Paweł Ćwierzyński.    

Uniknięcie wydatków na zabiegi porządkowe leży w interesie lokalnych władz i administracji budynków, ale w nie mniejszym stopniu każdego kto spotyka się z tym problemem i płaci podatki oraz czynsz mieszkalny. Warto też zabiegać o podjęcie kroków, które mogą zapobiec regularnemu zanieczyszczaniu elewacji, parapetów itp., np. umieszczając na osiedlu lub przystankach tabliczek informujących o zakazie dokarmiania ptaków w okresie letnim.     

czwartek, 11 sierpnia 2011

Do obowiązków każdej spółdzielni mieszkaniowej należy zarządzanie zasobami mieszkalnymi oraz troska o spełnienie potrzeb mieszkalnych rodzin. Rzeczywistość nie jest jednak tak prosta, a lokatorom przychodzi często narzekać na wiele kwestii. Z jakimi problemami przychodzi więc się zmierzyć spółdzielniom mieszkaniowym?

 

Współczesna spółdzielczość wymaga nakładów finansowych, które przełożą się na wysoki komfort użytkowania lokali mieszkalnych, domów jednorodzinnych oraz garaży. Codzienność przynosi nieraz kłopoty, przy których należy wykazać się również odpowiednią zręcznością oraz zaangażowaniem w wykonywaną pracę. Od profesjonalizmu i dobrej woli spółdzielni mieszkaniowych zależy naprawdę niemało, świadczy o tym, między innymi,  fakt, że wg wyliczeń GUS z 2009 roku zasoby mieszkaniowe kraju wynoszą ok. 13,3 mln mieszkań, z czego aż 43,6% przypada na spółdzielnie mieszkaniowe. Mają więc one wpływ na komfort życia mieszkańców znacznej części Polaków, dlatego warto zainteresować się poczynaniami swojej spółdzielni.

 

Zarządzać jest szczególnie trudno, gdy..

Lokatorzy nie płacą. Niestety, prawda jest taka, że sami mieszkańcy czasem nie ułatwiają pracy kierownictwu SM. Naturalnie nie może to stanowić usprawiedliwienia dla braku efektywnego sposobu usuwania odpadów z terenu podległego spółdzielni, stabilnego dostarczania energii oraz dbałości o stan techniczny budynków. Mimo wszystko, budżety spółdzielni mieszkaniowych przeważnie są napięte, co wynika m.in. z nierozstrzygniętej sprawy kredytów mieszkaniowych z przełomu lat 80-tych i 90-tych oraz obecność silnej konkurencji w postaci przedsiębiorstw developerskich. Suma zaległości w opłatach dla spółdzielni mieszkaniowych wyniosła w 2009 (wg GUS) aż 736,7 mln zł.

 

Spółdzielnie mieszkaniowe w służbie mieszkańcom

Do zadań spółdzielni mieszkaniowej należy odpowiedzialne zarządzanie budżetem – wymaga to ustalenia optymalnej hierarchii priorytetów inwestycyjnych. SM szczególną uwagę przywiązują do instalacji grzewczych. Dzięki sprawnemu zarządzaniu, mieszkańcy mogą też liczyć na regularne remonty klatek, odnawianie elewacji i sprawną organizację wywozu śmieci. Zadbanie o najważniejsze instalacje mieszkalne, tj. efektywne ogrzewanie budynków, pozwala zatroszczyć się o kolejne elementy rzutujące na komfort życia mieszkańców. 

 

Nietypowe wyzwania

Większość potencjalnych inwestycji zależy od finansów spółdzielni. Niestety, przeważnie środki, którymi dysponują SM nie są wystarczające na pokrycie wszystkich pożytecznych projektów. Opiekunowie osiedli odpowiedzialni za stan techniczny budynków zwracają uwagę, że wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe są nastawione na rozwój, dlatego potrzeba sięgania po coraz bardziej nowoczesne i praktyczne rozwiązania jest zawsze aktualna. Warto również odnotować, że pracownikom SM niejednokrotnie przychodzi zajmować się dość niekonwencjonalnymi sprawami, np. zagoszczeniem nowych lokatorów – gołębi. Regularnie dokarmianie okruchami pieczywa, makaronem albo resztkami jedzenia przyczyniają się do niszczenia domów i budynków mieszkalnych.

 

Mieszkańcy zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że problemu gołębi udałoby się uniknąć poprzez zmianę lekkomyślnych nawyków – karmienie tych zwierząt w okresie letnim sprawia, że tracą naturalny instynkt i później jest im trudniej przetrwać. Charakterystycznym powodem obecności gołębi jest również sąsiedztwo obiektów przemysłowych.

 

,,Część mieszkańców w sposób niewłaściwy próbuje pomóc ptakom. Objawia się to głównie w dokarmianiu ich na chodnikach, placach zabaw, parapetach czy na balkonach. Narażają w ten sposób pozostałe osoby na kontakt z ptasimi odchodami. Oczywiście, ptaki czynią również szkody, jeżeli się gromadzą nad ciągami pieszymi, parkingami. System odstraszania gołębi pozwala na ograniczenie tych negatywnych zjawisk” – komentuje Barbara Awruk, kierownik Administracji os. Przyjaźń Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - ,,Czyste i zadbane otoczenie w sposób bezpośredni zwiększa prestiż, a w konsekwencji i wartość lokali.”

 

Moduły mechaniczne do odstraszania gołębi mają formę listwy wykonanej z bezbarwnego tworzywa z umieszczonymi pionowo lub ukośnie stalowymi szpilkami. Na rynku dostępny jest również model BirdSystem Plus wyposażony w specjalne, silikonowe końcówki – produkt uzyskał pozytywną opinię Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Stanowi to dowód, że istnieje sposób odstraszenia gołębi bez wyrządzania im krzywdy. W porównaniu z człowiekiem, gołębie mają znacznie lepszy wzrok – już z daleka widzą awirepelenty umieszczone na parapetach, gzymsach i rynnach. Dzięki temu, nie dochodzi do poranienia w wyniku prób siadania, bo gołębie po prostu unikają tych miejsc.

 

,,Moduły mechaniczne stanowią fizyczną barierę dla gołębi uniemożliwiającą im dostęp do zabezpieczonych miejsc” – ocenia Paweł Ćwierzyński, przedstawiciel BirdSystem. - ,,Szkody wyrządzane przez gołębie odbijają się zarówno na budżecie spółdzielni jak i relacjach międzysąsiedzkich. Niektórzy mieszkańcy upierają się przy kontynuowaniu dokarmiania ptaków – w rezultacie powstaje nerwowa sytuacja, którą najłatwiej rozwiązać poprzez jednorazową inwestycję w BirdSystem.”

 

Przepis na idealną spółdzielnię mieszkaniową

Wysoka jakość usług realizowanych przez SM to stan rzeczy wymarzony przez wszystkich lokatorów. Mieszkańcy powinni jednak także pamiętać jak istotna jest świadomość problemów z jakimi borykają się spółdzielnie. Komunikacja oparta na współpracy może być tylko owocna. Ponadto, warto zwrócić uwagę na przykłady kreatywności przy pracy na rzecz dobra spółdzielni – ilustracją takiej postawy może być udział w konkursie ,,Czysty Białystok”, w którym Administracja os. Przyjaźń Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej wygrała BirdSystem do zainstalowania na kilku budynkach. Jedynym warunkiem uczestnictwa było nadesłanie zdjęcia dowolnego obiektu pod opieką spółdzielni.

środa, 27 lipca 2011

W poszukiwaniu skutecznych metod na odstraszenie gołębi, zarządcy budynków oraz osoby prywatne sięgają po moduły mechaniczne BirdSystem. To rozwiązanie bezpieczne i przynoszące oczekiwane efekty: czystość oraz oszczędności na regularnym sprzątaniu. Z myślą o osobach, którym gołębie wciąż dają się we znaki, przygotowaliśmy ilustrowany poradnik przedstawiający montaż BirdSystem.

 

Gołębie mają wyjątkowy talent do zanieczyszczania gzymsów, parapetów, rynien itd. Schemat przeciwdziałania temu zjawisku przybliżamy w kilku prostych krokach.

 

I. Ależ brud! – czyli zauważamy problem z gołębiami

Gołębie najintensywniej zanieczyszczają okolice, gdzie mogą liczyć na jedzenie od ludzi. Konsekwencją dokarmiania ptaków jest ich przyzwyczajenie się do łatwego pokarmu i ciągle przebywanie w tej samej okolicy. Tym sposobem, ptaki czekają cierpliwie aż ponownie ktoś je nakarmi, niekoniecznie zdrowym dla nich jedzeniem. Szkodzi to gołębiom, które jedzą bez umiaru i tracą instynkt przetrwania. A są w stanie spożyć naprawdę wiele:

 

 

Jeden gołąb miejski zjada 35 g nasion dziennie.

80 gołębi zjada w ciągu roku 1 tonę ziarna.

20 gołębi zjada tyle, ile jeden człowiek w ciągu dnia.

 

Ptaki i ich gniazda są źródłem alergenów. Ptaki dostarczają substratu (gniazda, odchody), na których rosną patogenne mikroorganizmy (np. Histoplazma, Cryptococcus).

 Gołębie przelatują kilka kilometrów w poszukiwaniu pokarmu. W miejscach odpoczynku produkują duże ilości odchodów, dokarmianie zaś zniechęca je do zmiany miejsca. W efekcie, skala zanieczyszczeń jest ogromna.

 

II. Sprzątanie po gołębiach

Gruntowne wyczyszczenie elewacji wiąże się z dużymi kosztami. Jednorazowe doprowadzenie obiektu do porządku to koszt ok. 1500zł, a należy to robić mniej więcej raz na kwartał. Zainstalowanie BirdSystem to rozwiązanie permanentne, które skłania gołębie do relokacji, nie raniąc ich przy tym.

 

Moduły mechaniczne BirdSystem każdy może zainstalować na własną rękę, jednak zdarzają się sytuacje, gdy dotarcie do zanieczyszczanych miejsc jest wyjątkowo trudne. W dotarciu do niedostępnych miejsc pomocny okazuje się podnośnik, którym dysponują doświadczeni monterzy bądź używa się technik alpinistycznych. Brudne miejsce należy skrupulatnie wyczyścić, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się zarazków, nieprzyjemnego zapachu oraz przywrócić estetykę obiektu do właściwego stanu.

 

Do efektywnego usunięcia gołębich odchodów niezbędny jest dobry rozpuszczalnik oraz szczotka i ścierka - zależnie od elementu, który czyścimy, przykładowo, w przypadku rynny wskazana jest szmatka.

 

III. Przygotowania do montażu BirdSystem

Po uprzednim wyczyszczeniu miejsca, należy przygotować do montażu moduły mechaniczne BirdSystem. Odpowiednio dobrany klej zapewnia optymalną przyczepność do podłoży budowlanych suchych oraz wilgotnych. W sklepie www.birdsystem.pl można znaleźć najlepsze kleje, których równomierne rozmieszczenie na dolnej warstwie modułów BirdSystem wystarczy by instalacja trzymała się trwale i mocno.

 

W sytuacji, gdy klej nie zdaje egzaminu (przykładowo, na powierzchni skrzynki lub gzymsu umieszczono siatkę) zalecamy skorzystanie z opasek samozaciskowych. Przemyślana konstrukcja modułów BirdSystem umożliwia bardzo sprawne i proste przymocowanie z pomocą tego typu zapinek – w efekcie BirdSystem trzyma się równie trwale jak na kleju.

 

IV. Montaż BirdSystem

Zabieg ten jest najważniejszą i jednocześnie najłatwiejszą częścią całej inwestycji. Polega on na stanowczym i precyzyjnym przyłożeniu modułów mechanicznych BirdSystem stroną posmarowaną klejem do nawierzchni miejsca, które ma być chronione przed gołębiami.

W ten sposób, trwale odstraszamy gołębie. Moduły mechaniczne wykorzystane podczas opisywanego montażu są również dostępne ze specjalnie zabezpieczonymi, plastikowymi końcówkami – informacje na temat tego modelu są dostępne na stronie www.birdsystem.pl w zakładce BirdSystem Plus. .

 

,,BirdSystem to czołowy polski producent modułów mechanicznych, służących odstraszaniu gołębi. Zwierzęta te już z daleka widzą, że odcięto im dostęp do ewentualnego miejsca odpoczynku, dlatego nasze rozwiązanie jest tak skuteczne. Cieszę się, że możemy w ten sposób pomagać rozwiązać problemy wielu mieszkańców” – komentuje Paweł Ćwierzyński, przedstawiciel BirdSystem.

 

Zapraszamy również do obejrzenia filmu instruktażowego dostępnego pod adresem:

http://www.youtube.com/watch?v=DOIU1Xj1zdI

Zdjęcia z montażu w wysokiej jakości znajdują się pod adresem:

http://www.goodonepr.pl/ftp/SesjaBirdSystem.rar  (20 MB)

poniedziałek, 09 maja 2011

Zanieczyszczone place, kamienice i samochody to znak obecności gołębi. Mimo tych szkód, niektórzy mieszkańcy miast wciąż je dokarmiają, nie zdając sobie sprawy jak szkodliwa społecznie jest ich postawa. Gołębie nie tylko obniżają miejską estetykę, ale także powodują fizyczne uszkodzenia budynków oraz sprzyjają rozprzestrzenianiu chorób.

 

,,Resztki jedzenia, trafiające  na chodniki oznaczają więcej śmieci oraz dużą ilość gołębich odchodów, na które narzekają przechodnie. Wciąż jednak są osoby, które myślą, że w ten sposób pomagają miejskiemu ptactwu. Warto natomiast pomyśleć o wirusach i chorobach bakteryjnych, których nosicielami mogą być gołębie. Ponadto, zwierzęta te przyzwyczajają się do łatwego pokarmu i stają się coraz śmielsze” – informuje Paweł Ćwierzyński, przedstawiciel firmy BirdSystem, specjalizującej się w profesjonalnym odstraszaniu gołębi.


Wiele chorób odzwierzęcych, tj. gruźlica ptasia i gruźlica ptasiopodobna, ornitoza oraz dolegliwości przewodu pokarmowego to rezultat styczności z gołębimi odchodami. Gołębie przenoszą szkodliwe mikroorganizmy: Campylobactera i Salmonellę. Miejsca gniazdowania gołębi to również źródło  ektopasożytów: pcheł, roztoczy i ptaszyńców odpowiedzialnych za problemy alergiczne wielu ludzi. Upierzenie gołębi stanowi także silny czynnik alergenny.


,,To obskurne i wstrętne”. ,,Poczta wygląda fatalnie, to jest obrzydlistwo. Powinni to dawno usunąć” – w taki sposób mieszkańcy komentowali zanieczyszczenia pokrywające urząd pocztowy przy ul. Myśliborskiej w Warszawie. Placówka przez długi czas była pozostawiona na pastwę gołębi, które upodobały sobie to miejsce, prawdopodobnie znajdując nieopodal resztki jedzenia. Widok poczty napawał niesmakiem i wręcz zniechęcał do wrzucania listów do skrzynki pocztowej pokrytej nieczystościami.


W kontekście ochrony budynków przed zanieczyszczeniami, często inwestuje się w usługi porządkowe, jest to jednak rozwiązanie tylko tymczasowe. Gołębie i tak wracają, pozostawiając odchody na tym samym miejscu. Najczęściej zanieczyszczone zostają parapety, gzymsy, rynny i elewacje. Pełne zarazków odchody niejednokrotnie lądują również na przechodniach i samochodach. Wydatki na sprzątanie oraz ryzyko wystąpienia fizycznych uszkodzeń z powodu nagromadzonych nieczystości to główne powody okrzyknięcia gołębi mianem ,,latających szczurów”.

 

,,Receptą na regularnie zanieczyszczane budynki są moduły mechaniczne BirdSystem. Nie ranią ich, lecz skutecznie odstraszają przed siadaniem na gzymsy, rynny i dachy. Problem gołębich odchodów nie byłby jednak aż tak duży, gdyby mieszkańcy miast nie dokarmiali ptaków” – podsumowuje Paweł Ćwierzyński z BirdSystem.    

środa, 16 marca 2011

Osoby administrujące budynkami powinny dbać nie tylko o ich stan techniczny, ale również o ich estetyczny wygląd. Chcąc utrzymać nieruchomość w dobrej kondycji, należy pamiętać o jednym z największych problemów miejskich aglomeracji – gołębiach.  Każdy zarządca wie, jak uciążliwi potrafią być ci nieproszeni goście i ile szkód mogą wyrządzić. Dlatego właśnie warto pomyśleć o kompleksowym rozwiązaniu tego tematu.

 

Szkody powodowane przez gołębie polegają na zanieczyszczeniu elewacji, gzymsów, parapetów okiennych, kominów i wielu innych elementów architektonicznych. W miejscach, które szczególnie preferują, nieczystości mogą dotkliwie oszpecić estetykę budynku, powodując nawet jego fizyczne uszkodzenia. Gołębie szkodzą zarówno budynkom mieszkalnym, obiektom użytku publicznego jak i  przede wszystkim zabytkom. Brak trwałego i skutecznego rozwiązania sprawi, że budynki nadal będą zanieczyszczane. Dodatkowo, długotrwałe utrzymywanie się ptasich odchodów na elewacjach powoduje nieodwracalne szkody fizyczne oraz jest uciążliwe dla mieszkańców. Znalezienie skutecznego sposobu na relokację gołębi zaoszczędziłoby czas oraz wydatki na usługi porządkowe. Dlatego warto zwrócić uwagę na produkty firmy BirdSystem, która przygotowuje kompleksowe rozwiązanie problemu nieproszonych ptasich gości.

 

Rafał Nadolny, Zastępca Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, przyznaje: ,,Obecność gołębi oraz powodowane przez nie zanieczyszczenia elewacji zabytków mają niekorzystny wpływ na stan zachowania obiektów. Dotyczy to nie tylko estetyki płaszczyzn tynków na ścianach zewnętrznych, ale także utrzymania ich w dobrej kondycji technicznej. Ptasie odchody ingerują w strukturę tynków, a w przypadku ich usuwania mechanicznego może występować uszkodzenie elementów, takich jak gzymsy, fryzy czy kapitele pilastrów i kolumn”.


Konsekwencje obecności gołębi miejskich są odczuwalne nie tylko dla osób odpowiedzialnych za ochronę budynków mieszkalnych i obiektów użytkowych, ale również dla wszystkich mieszkańców miasta. Jak istotny jest to problem można zauważyć na przykładzie Krakowa, gdzie na Rynku Głównym aż się roi od gołębi. Oprócz poważnego uszczerbku na estetyce budynków, gołębie są także odpowiedzialne za rozprzestrzenianie patogenów (krwiopijnych stawonogów, które powodują choroby) i pasożytów (tj. kleszcze). Gniazda i odchody gołębi często blokują studzienki, rury spustowe oraz rynny, zmuszając ludzi do ponoszenia kosztów konserwacji i udrażniania tych elementów.


Ślady obecności gołębi to znak charakterystyczny wielu obiektów handlowych i przemysłowych, szczególnie jest to widoczne  również w magazynach. W tego typu pomieszczeniach przemysłowych gołębie są szczególnie uciążliwe. W magazynach z żywnością gołębie zjadają i zanieczyszczają surowce oraz produkty końcowe, uszkadzając przy tym opakowania. Wystarczy kilka dni by stan higieny w zakładzie produkcyjnym lub magazynie radykalnie spadł, co niejednokrotnie kończy się karnymi punktami od audytora, np. za odchody na paletach. Zasięg problemu najlepiej ilustrują liczby:

 

Jeden gołąb miejski zjada 35 g nasion dziennie.

80 gołębi zjada w ciągu roku 1 tonę ziarna.

20 gołębi zjada tyle, ile jeden człowiek.

500 gołębi w magazynie zjada tyle zboża, ile potrzeba dla 25 osób.

 

Duża liczba gołębi jest w stanie wyrządzić szkody na każdym budynku. Wiąże się to z poważnym wydatkiem na naprawę i konserwację. Potwierdza to Janusz Pietrzak, kierownik sekcji techniczno-gospodarczej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bychawie ,,Gruntowne wyczyszczenie elewacji wiąże się z dużymi kosztami, np. wymaga to skorzystania z dźwigu. W naszym przypadku, takie jednorazowe doprowadzenie obiektu do porządku to koszt ok. 1500 zł, a należałoby to robić mniej więcej raz na kwartał”. Mowa tu o zaledwie jednym budynku, więc szkody wyrządzane przez gołębie stanowią nieporównywalnie większe obciążenie budżetu dla spółdzielni mieszkaniowych oraz deweloperów.

 

W celu uniknięcia szkód oraz zbędnych wydatków poszukuje się rozwiązania, które jest w stanie zagwarantować długotrwały efekt. Najskuteczniejszym sposobem jest zainwestowanie w profesjonalne moduły mechaniczne odstraszające gołębie. Dobrym przykładem zastosowania takiego systemu są zadbane obiekty zabytkowe. Potwierdza to konserwator zabytków Rafał Nadolny: ,,Mechaniczne moduły chroniące budynki przed konsekwencjami obecności ptaków są stosowane w ochronie zabytków od wielu lat, zarówno przy obiektach świeckich jak i sakralnych. Umieszcza się je najczęściej na parapetach, gzymsach i innych elementach dekoracyjnych elewacji zabytkowych budowli. Rozwiązanie to ma ono charakter prewencyjny, zapobiega możliwości negatywnego wpływu ptasich odchodów na stan zachowania zabytku, a właściciel nie musi często wydawać środków finansowych na odświeżanie elewacji zabytku. Jest także odwracalne, co jest zgodne z doktryną konserwatorską, gdyż w razie potrzeby może zostać szybko zdemontowane. Ponadto zwykle te elementy nie są widoczne dla oglądającego budynek z poziomu chodnika, gdyż są umieszczane na górnych płaszczyznach ochranianych fragmentów elewacji”.

 

Moduły mechaniczne mają formę listwy wykonanej z bezbarwnego tworzywa z umieszczonymi pionowo lub ukośnie stalowymi szpilkami. Stanowią one dowód na to, że istnieje sposób na odstraszenie gołębi bez wyrządzania im krzywdy. W porównaniu z człowiekiem, gołębie mają znacznie lepszy wzrok – już z daleka widzą awirepelenty umieszczone na parapetach, gzymsach i rynnach. Dzięki temu, nie dochodzi do poranienia w wyniku prób siadania, bo gołębie po prostu unikają tych miejsc.


,,Nasze moduły mechaniczne to produkt ekologiczny, który gwarantuje długotrwały efekt i jednocześnie nie wpływa niekorzystnie na architekturę krajobrazu. Można je montować na każdej powierzchni, przy czym nie rzucają się w oczy i skutecznie spełniają swoją funkcję, chroniąc obiekty przed gołębiami” – komentuje Paweł Ćwierzyński, przedstawiciel firmy BirdSystem. 

 

Stosowanie tego typu urządzeń jest najefektywniejszą metodą ochrony obiektów przed gołębiami. Instalacje BirdSystem rozmieszcza się tam, gdzie gołębie mogą odpoczywać i gniazdować. Urządzenie stanowi fizyczną barierę dla gołębi uniemożliwiającą im dostęp do zabezpieczonych miejsc.    

niedziela, 06 marca 2011

 Zanieczyszczone elewacje, zapaskudzone rynny i dachy – to charakterystyczny znak obecności gołębi. Urzędy miast, zarządcy budynków jak i deweloperzy powinni jednak wiedzieć, że radykalny spadek estetyki to nie jedyne konsekwencje braku zabezpieczeń przed tymi latającymi szkodnikami. Obecność gołębi w aglomeracjach miejskich prowadzi do fizycznych uszkodzeń obiektów, korozji oraz rozprzestrzeniania się chorób odzwierzęcych. Dodatkowo, sprzątanie po nich może oznaczać dla dużej firmy wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie. Czy istnieje recepta na szkody wyrządzane przez gołębie?

  Gołębie, z racji na wyjątkową uciążliwość, zwykło nazywać się ,,latającymi szczurami”. Główny powód takiego przydomku to zanieczyszczenia na budynkach, których sprawcami są właśnie gołębie. Parapety okienne, elewacje i dachy są szczególnie narażone na obecność ptaków i wiążący się z tym spadek estetyki. W efekcie, obiekty, na których odpoczywają gołębie prezentują się odpychająco i wyglądają na zaniedbane. Jest to nieprzyjemne zarówno dla osób obserwujących budynek jak i dla tych, którzy w nim mieszkają.

 

    Osoby odpowiedzialne za stan obiektu często decydują się na skorzystanie z usług porządkowych, jednak jest to rozwiązanie tylko tymczasowe. Po upływie zaledwie kilku dni od usunięcia zanieczyszczeń, ptaki na powrót pokrywają odchodami parapety, gzymsy, rynny itd., irytując przy okazji znajdujących się pod nimi przechodniów. Regularne opłacanie zabiegów porządkowych to poważne i nie przynoszące długofalowego efektu obciążenie dla budżetu. Jeszcze mniej korzystnie wypada bierna postawa ponieważ pozostawienie znacznej ilości gołębich odchodów na parapetach, pomnikach i rynnach może nawet spowodować ich fizyczne uszkodzenie. Mimo iż ptaki mogą nie wzbudzać tak negatywnych skojarzeń jak szczury, okazuje się, że są w stanie spowodować znacznie większe zniszczenia.

 

    Gołębie przyczyniają się także do zachorowań ludzi na różne choroby odzwierzęce, np. gruźlicę ptasią i gruźlicę ptasiopodobną, ornitozę oraz szereg chorób przewodu pokarmowego. Dolegliwości te wywoływane są przez szkodliwe mikroorganizmy, tj. Campylobacter, Salmonella oraz inne przenoszone za pośrednictwem gołębi. Ponadto, na ptakach oraz w miejscach ich gniazdowania bytuje mnóstwo ektopasożytów: pcheł, roztoczy i ptaszyńców odpowiedzialnych za problemy alergiczne wielu ludzi. Czynnikiem alergennym jest również upierzenie gołębi. W obliczu tak dużej liczby zagrożeń rośnie zainteresowanie rozwiązaniami chroniącymi przed niepożądaną obecnością gołębi.


   ,,Ludzie odpowiedzialni za obiekty różnego typu coraz chętniej decydują się zainwestowanie w profesjonalne zabezpieczenie opracowane z myślą o relokacji gołębi” – przyznaje Paweł Ćwierzyński, przedstawiciel BirdSystem, dodając – ,,To rozsądny wybór biorąc pod uwagę koszt i czas związany z regularnym usuwaniem ptasich zanieczyszczeń”. 

 

    Jedną z firm, która zdecydowała się na oddalenie gołębi jest Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Bychawie. ,,Architektura naszego budynku sprzyjała zakładaniu gniazd przez ptaki, dlatego zabrudzenia elewacji stanowiły dla nas poważny problem” – przyznaje Janusz Pietrzak, kierownik sekcji techniczno-gospodarczej SPZOZ w Bychawie. – ,,Z tego względu, zainstalowaliśmy 200 metrów systemu odstraszającego gołębie. Całość inwestycji wraz z montażem kosztowała ok. 4000 zł i zabieg ten zdał egzamin. Gołębie zaczęły omijać nasz zakład”. Dzięki temu Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Bychawie uniknął ewentualnych wydatków na usunięcie ptasich odchodów i utrzymanie budynku w czystości. - ,,Gruntowne wyczyszczenie elewacji wiąże się z dużymi kosztami, np. wymaga to skorzystania z dźwigu. W naszym przypadku, takie jednorazowe doprowadzenie obiektu do porządku to koszt ok. 1500 zł, a należałoby to robić mniej więcej raz na kwartał” – dodaje Janusz Pietrzak.

    

    Mowa tu o zaledwie jednym budynku, więc szkody wyrządzane przez gołębie to nieporównywalnie większe obciążenie budżetu dla spółdzielni mieszkaniowych oraz deweloperów. Biorąc pod uwagę fakt, że zainwestowanie w profesjonalny system do relokacji gołębi zwraca się już po niecałym roku, firmy otrzymują w ten sposób szansę zwiększenia swoich oszczędności. 

 

     Awirepelenty mechaniczne do ochrony przed ptakami stanowią receptę na utrzymanie obiektu w czystości, uniknięcie zbędnych wydatków oraz oddalenie ryzyka epidemiologicznego. BirdSystem zapewnia nie tylko skuteczność, ale również bezpieczeństwo dla odstraszanych gołębi. Potwierdza to prof. dr hab. Stanisław Ignatowicz z Wydziału Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie: ,,Jak dotąd nie opisano w literaturze fachowej chociażby jednego przypadku poranienia ptaków przez tępo zakończone szpilki odstraszaczy, dlatego w wielu krajach metodę przepłaszania ptaków za pomocą odstraszaczy typu BirdSystem zalicza się do metod ekologicznych i włącza się je do programu integrowanej ochrony obiektów przed szkodliwymi ptakami”.